PUBLIKACJA PROJEKTOWA

I. Recenzja Prof. Stefana Symotiuka publikacji projektowej JESTEŚMYImage

SPIS TREŚCI:
Przedmowa        6
Zespół projektu      10
O projekcie     15
ARTYKUŁY
Mirosława Kopystiańska
Potrzeba aktywizacji twórczej i społecznej osób z zaburzeniami psychicznymi na terenie Małopolski (na przykładzie realizacji projektu Fundacji „Maximum”…) 21
Agnieszka Sojka
Kulturoterapia w procesie aktywizacji twórczej i społecznej osób z zaburzeniami psychicznymi (na przykładzie warsztatów biblioterapeutycznych…) 27
Grażyna Borowik
Arteterapia jako metoda oddziaływań psychosomatycznych 37
Dariusz Piotr Klimczak
Dramoterapia jako forma aktywizacji twórczej i społecznej osób z zaburzeniami psychicznymi  43
Anna Kamińska
Terapia filozoficzna i myśl Janusza Korczaka („korczakoterapia”) jako metoda aktywizacji twórczej i społecznej 57
Aleksander Pieniek
Oko-liczności łagodzące. Życie w domach pomocy społecznej oraz oddziałach otwartych i zamkniętych szpitali specjalistycznych 65
Marek Isztok
Mój świat – moje miasto. Aktywizacja przez sztukę osób z zaburzeniami… 77
Tomasz Olpiński
Kompetencje społeczne osób z zaburzeniami psychicznymi i niepełnosprawnością intelektualną (na przykładzie uczniów Gimnazjum Spec. nr 62) 85
Anna Kaźmierczak
Opieka nad osobami z zaburzeniami psychicznymi 95
Dariusz Piotr Klimczak
„W imię jojca”. Poezja zmącona. Refleksje nad twórczością poetycką osób z zaburzeniami psychicznymi  101
Andrzej Kowal
Terapie kreatywne 113
Sprawozdanie  z realizacji projektu 117
PREZENTACJE
Ośrodek Wsparcia dla Osób Starszych 119

ZAMÓWIENIA: e-mail: redakcja@maximum.org.pl    tel. +48 511-833-410
egzemplarz bezpłatny + (koszty przesyłki + wpłata na cele statutowe)

II. SPRAWOZDANIE z realizacji projektu prezydenta Stowarzyszenia „PSYCHIATRIA I SZTUKA” (PDF)

III. OPINIE I REKOMENDACJE Z OŚRODKA WSPARCIA OSÓB STARSZYCH (PDF)

EDYTORIAL

Dr_Dariusz_Piotr_Klimczak_cz.b.jpgDrodzy Przyjaciele,
 
Wszyscy jesteśmy zaburzeni! Żyjemy w schizofrenicznym (od stgr. schizein – „rozszczepić” – źródłosłów terminu schizofrenia) i zaburzonym świecie-hipermarkecie. Społeczeństwo, kultura, polityka, ekonomia, rodzina, religia, a zwłaszcza media, nie chronią już przed chorobą i urazem psychicznym, wręcz przeciwnie, generują go. Rzeczywistość jest depresjo i schizofrenogenna!
Jak się odnaleźć w takiej rozszczepionej pomiędzy być i mieć, śmiać się i płakać, rzeczywistości? Jak pomóc naszym braciom i siostrom, którym runął gmach psychiki i zawaliło się ich poczucie realności, podmiotowości, wrażliwości?
 
Wezwanie „Wszyscy jesteśmy zaburzeni!” nawiązuje podskórnie do wzniosłych deklaracji polityków, którzy po ataku na World Trade Center, pamiętnego 11 września 2001 roku, od Honolulu po przylądek Horn i od Kamczatki przez Cabo da Roca aż po Alaskę, wyrażali solidarność z ofiarami, nieustannie wołając „Wszyscy jesteśmy nowojorczykami”.  A przecież wciąż permanentnie i cynicznie atakują wieże naszej psychiki „samoloty ludzkiej małości, nikczemności i podłości”. Raz po raz upadamy, aby wznieść się ponownie w trudzie istnienia, odbudować gmach swojej osobowości do twórczego, szczęśliwego i spełnionego życia.
logo_jestesmy3Niektórym nie jest dane wstać, podnieść się. Okaleczeni, zagubieni, ukryci, wyalienowani, przegrani, zaludniają ośrodki wsparcia, domy pomocy społecznej, szpitale psychiatryczne… Żyją na marginesie, w zatomizowanych blokowiskach, squatach, wykluczeni i stygmatyzowani.
Przywołaliśmy na wstępie uznawaną za jedną z najcięższych chorób psychicznych, schizofrenię – „chorobę królewską”, ale oprócz niej istnieje szereg zaburzeń, psychoz, paranoi, histerii, dysfunkcji, nerwic, neuroz, zwłaszcza depresji, które upośledzają funkcje społeczne i twórcze, do jakich predestynowany jest każdy człowiek. Zaburzenie jest nie tylko „za rogiem”, dotyczy każdego z nas, gdyż jako wspólnota jesteśmy odpowiedzialni za istnienie „ludzkiej destrukcyjności” (określenie Ericha Fromma).
Zaburzenie, choroba psychiczna mają wymiar egzogenny (wywołany przez czynniki zewnętrze) i endogenny  (mający swe źródło wewnątrz), wciąż jednak trudno podać ich dokładną etiologię. Generalnie, psychiatrzy, terapeuci, filozofowie, socjolodzy, pedagodzy, artyści czy duchowni zorientowani humanistycznie widzą chorobę duszy w określonym braku (braku dobra, miłości, wsparcia, przebaczenia, kontaktu z drugim człowiekiem, szczególnie zaś dotkliwym i destrukcyjnym dla psyche braku pracy, pasji, zajęcia).
Choroba psychiczna wciąż wstydliwa, zwłaszcza w Polsce, stała się ostatnio „modnym” orężem walki politycznej. Nazwanie przeciwnika „czubkiem”, „wariatem”, „psycholem”, „psychopatą” – pojawia się w miejsce rzeczowej argumentacji i kulturalnej dyskusji. W ten sposób utwierdza się negatywne stereotypy, etykietyzuje, wykorzystując bezbronnych chorych. Ten gwałt dokonuje się w sferze publicznej bez żadnej refleksji nad istotą choroby psychicznej czy zaburzenia. Gdzie leży problem?
Ponad czterdzieści lat temu nestor polskiej psychiatrii, prof. Tadeusz Bilikiewicz pisał: „Chodzi tu o wychowanie całego społeczeństwa. Człowiek człowiekowi nie zawsze jest życzliwy. Odczuwa radość na widok nieszczęścia bliźniego. Co więcej, skoro sam nie może się cieszyć zdrowiem i życiem, życzy drugiemu takiego samego nieszczęścia. Na dnie tych nieludzkich uczuć leży zazdrość, zawiść. […] Chamstwo, bezwzględne samolubstwo, brutalność, okrucieństwo, brak samoopanowania, niewyrobienie społeczne, osobista i zbiorowa gruboskórność – oto cechy człowieka i społeczeństwa niekulturalnego” (T. Bilikiewicz, Psychoterapia w praktyce ogólnolekarskiej, PZWL, Warszawa 1970, s. 54.).
Prawie ćwierć wieku po upadku nieludzkiego i totalitarnego systemu komunistycznego, czy nadal jesteśmy w punkcie wyjścia? Czy niewiele się zmieniło w odniesieniu do conditio humana statystycznego Kowalskiego/Kowalskiej? Chociaż zyskał/a on/ona miano Europejczyka/Europejki, to jednak na bakier pozostał/a nie tylko z kulturą i higieną osobistą, ale przede wszystkim z higieną psychiczną, z szacunkiem do bliźnich, osób wykluczonych, słabych, zaburzonych…
„Choroby psychiczne są bardzo demokratyczne” – twierdził Carter Coleman (Historia Cage’a). Walce z nimi nie sprzyja szereg czynników społecznych, cywilizacyjnych i kulturowych, przede wszystkim zaś katastrofalny stan polskiej służby zdrowia (na wizytę u specjalisty nierzadko trzeba czekać dwa lata), brak środków na leczenie, poszerzanie się obszarów ubóstwa i wykluczenia, ponadto atomizacja społeczeństwa, patologie życia codziennego, dysfunkcyjne i toksyczne rodziny, „wyścig szczurów”, egoizm, aksjologiczny chaos i pustka kultury masowej. Obraz Polski XXI wieku w sferze relacji międzyludzkich nadal daleki logo_Jestesmy_2jest od doskonałości. Doskonały jednak nigdy nie będzie, dopóki nie wypracujemy w indywidualnym i zbiorowym życiu praktyki dzielenia się najważniejszymi filarami odzyskanej wolności, które sprowadzają się do szacunku i poszanowania godności drugiej osoby, twórczego praktykowania MWW: Miłości – Wdzięczności – Wybaczenia.
Dlatego realizując projekt Fundacji „Maximum” pt. „Jesteśmy. Aktywizacja twórcza i społeczna osób z zburzeniami psychicznymi”, przy wsparciu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, za co jesteśmy bardzo wdzięczni, pragniemy przede wszystkim upodmiotowić człowieka z zaburzeniami psychicznymi w relacji z drugim w obszarze zachowań społecznych i komunikacji międzyludzkiej. Usprawniająca moc działań twórczych i prospołecznych wobec zaburzonych funkcji naszych beneficjentów, to najistotniejsze oczekiwanie stawiane projektowi. Zwracamy uwagę na znaczenie społecznego uznania sztuki osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich promocję i ekspresję, czyli wyrażanie siebie w realizowanej aktywności twórczej. Stąd też przewidziano różnorodne formy aktywizacji, poprzez warsztaty arteterapii, kulturoterapii, dramoterapii, biblioterapii, muzykoterapii, organizację pleneru malarskiego „Mój świat – moje miasto”, wystaw i wernisaży, jak też wieczoru poezji na krakowskim Kazimierzu, spotkania mikołajkowego czy indywidualnych spotkań w przestrzeni dialogu międzyludzkiego.
Choć nie zmienimy świata globalnie, warto zacząć od siebie, a następnie od świata nam najbliższego, lokalnego. W ten sposób tworząc mikroklimat współpracy i aktywizacji możemy uformować małą śnieżną kulkę, która gdy   zacznie się toczyć w perspektywie makro, uruchomi lawinę ludzkiej pomocy i solidarności, gdyż na dnie każdej duszy – zabrzmi to naiwnie – leży dobro (trzeba je tylko dostrzec!).
logo_jestesmy3Niniejsza strona projektowa jest zapisem trudu, a zarazem pewnego spełnienia w sferze marzeń o braterstwie, niesieniu pomocy, które najprościej sformułował (choć nie wyniesiony na ołtarze, to jednak heroizmem swojego życia i oddaniem sprawom społecznym z pewnością zasługujący na miano „świętego ”) Janusz Korczak: „Zadaniem serca jest kochać. Żołądek jest głodny, jeżeli mu nie dać pokarmu, jeżeli jest pusty i nie ma w nim jedzenia – a serce jest głodne i smutne, i pełne tęsknoty, jeśli nie ma w nim miłości” (J. Korczak, Pamiętnik i inne pisma z getta).
 
 
Dr MWWDariusz Piotr Klimczak
 
Prezes Fundacji „MAXIMUM”

Obrazek

Wernisaż wystawy poplenerowej „Mój świat – moje miasto”

Plakat_wystawy_poplenerowej_Moj_swiatMAREK ISZTOK

MÓJ ŚWIAT – MOJE MIASTO
Aktywizacja przez sztukę osób z zaburzeniami psychicznymi

Temat pleneru malarskiego „Mój świat – moje miasto” zainicjowany przez Fundację „Maximum” w ramach projektu „Jesteśmy. Aktywizacja twórcza i społeczna osób z zaburzeniami psychicznymi” (dotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej), a realizowany w kooperacji ze Stowarzyszeniem „Psychiatria i Sztuka” i Galerią „Zejście” przy Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, stał się doskonałą okazją na aktywizację przez sztukę osób z różnymi dysfunkcjami psychicznymi. Wpisał się w szeroki wachlarz warsztatów arteterapeutycznych, biblioterapeutycznych, dramoterapeutycznych, korczakoterapeutycznych czy muzykoterapeutycznych realizowanych przez Fundację.

abc2_20_Kopia_czb_JPGZwolennicy psychoanalizy oraz psychologii głębi uznają proces twórczy jako spontaniczną i nieuświadomioną dążność do samourzeczywistnienia się w dziele tworzenia. Zarówno literatura przedmiotu, jak i  doświadczenie płynące z  praktyki wskazują, że  twórczość możliwa jest, a  nawet przynosi niezwykłe rezultaty, gdy uprawiana jest przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną czy z chorobą psychiczną. Wielu współczesnych teoretyków i  praktyków uważa podobnie, jak niegdyś Erich  Fromm, że każdy człowiek może i powinien osiągnąć postawę twórczą, a wychowanie do twórczości jest po prostu wychowaniem do życia. Realizacja zamysłu twórczego wymaga przede wszystkim precyzyjnej kontroli mięśni i zdolności do dłuższej, dowolnej koncentracji na dziele. Dopiero wtedy powstałe podczas zajęć wytwory będą stanowić pozytywne wzmocnienie dla pacjenta oraz źródło natychmiastowej i bezpośredniej przyjemności. Według Josepha Zinkera wszelkie działania twórcze zaczynają się od ruchu, który przełamuje opór przed ekspresją, a następnie prowadzi do sfery coraz większej integracji zarówno tego, co  nazywamy życiem psychicznym, jak i  tego, co  określamy dziełem sztuki. Biorąc za punkt wyjścia odczuwanie swojego ciała możemy, jak zapewnia Zinker, nauczyć się doświadczać siebie w świecie i stać się osobowością zintegrowaną. Rysowanie, malowanie, lepienie, rzeźbienie, muzykowanie, taniec, odgrywanie ról wiąże się z ruchem, ale także z rozwojem innych zmysłów.
abc2_16_JPG_KopiaProponowanie w projekcie wymienionych podstawowych form aktywności twórczej pozwala na stymulację rozwoju zmysłów, uczuć i intelektu (poznawanie poprzez działanie) – sprzyja integracji owych istotnych komponentów życia emocjonalnego
i społecznego beneficjentów ostatecznych projektu. Jak zauważyła w swoich badaniach Beata Cytowska ( Zob.: B. Cytowska, Wartość terapeutyczna twórczości osób z niepełnosprawnością intelektualną, [w:] Pedagogika specjalna – koncepcje i rzeczywistość. Wyzwania współczesnej pedagogiki specjalnej –  praktyka edukacyjna i rewalidacyjna, t. VI, red. T. Żółkowska, B. Ostapiuk, M. Wlazło, Wyd. Print Group, Szczecin 2010, s. 111-118, (pobranie z: http://docs7.chomikuj.pl/2795472828…), w  Polsce rehabilitacja społeczno-zawodowa wymienionej populacji odbywa się najczęściej w warsztatach terapii zajęciowej (wtz). Aktywność twórcza ich uczestników przyjmuje różny charakter: od sztuki użytkowej po wysublimowaną twórczość docenianą przez znawców i krytyków sztuki (szczególnie przez praktyka w tej materii prof. Grażynę Borowik zaangażowaną w projekt).
Arteterapia dorosłych osób z  niepełnosprawnością psychiczną ma charakter wielofunkcyjny: psychoterapeutyczny, socjoterapeutyczny i  edukacyjny; podtrzymuje kondycję intelektualną odbudowując procesy myślenia, zaburzoną percepcję i  funkcje psychoruchowe. Terapia zajęciowa stanowi podstawowy program rehabilitacyjny uczestników wtz.
IMG_4113 - KopiaFundacja „Maximum” (lider projektu) oraz Stowarzyszenie „Psychiatria i Sztuka” (partner projektu bez wkładu finansowego) posiadają bogate doświadczenie w organizowaniu dla swoich podopiecznych zajęć plastycznych, integracyjnych, teatralnych, nad przebiegiem których czuwają instruktorzy, psychoterapeuci, pedagodzy. Aktywizacja twórcza wpisuje się także w nurt określany jako Art brut, outsider art, „prymitywizm”, „sztuka nieprofesjonalna” lub „sztuka naiwna”. Zdaniem prof. Aleksandra Jackowskiego, sztuka naiwna oderwana jest od  oficjalnych kierunków, nurtów, stylów i  szkół i przyczynia się do aktywizacji twórczej i społecznej osób z zaburzeniami psychicznymi. Z  gruntu jest przekazem subiektywnym, a  więc całkowicie niezależnym (Zob. Nikifor). Przewidziana w projekcie prezentacja własnej twórczości osób z zaburzeniami psychicznymi na zaplanowanej wystawie poplenerowej, publicznym występie, publikacji projektowej ułatwia kontakt ze społeczeństwem, stanowi próbę samorealizacji. W tym kontekście również dostrzec należy aspekt terapeutyczny polegający na  upodmiotowieniu człowieka w  relacji z  drugim w  obszarze zachowań społecznych i  komunikacji międzyludzkiej.
Usprawniająca moc działań twórczych i prospołecznych wobec zaburzonych funkcji to najistotniejsze oczekiwanie stawiane projektowi. Zwracamy uwagę na  znaczenie społecznego uznania sztuki osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich promocję i ekspresję, czyli wyrażania siebie w  realizowanej aktywności twórczej.
Beneficjentami ostatecznymi tej części projektu byli pacjenci Szpitala Specjalistycznego im. dra Józefa Babińskiego w Krakowie, jak też uczestnicy terapii zajęciowej przy Klubie Pacjenta Stowarzyszenia „Psychiatria i Sztuka”. Dzięki gościnności Galerii „Zejście” mieszczącej się przy Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie możliwe było zorganizowanie wernisażu i wystawy poplenerowej.
Temat pleneru dobrany został celowo. Wpisuje się w pewną symbolikę. Zaburzony świat psychiki, wyimaginowane obrazy, nierzadko urojone, mają szansę wydostać się z zamkniętej monady mózgu na światło dzienne. Następuje swoisty proces integracji z tym, co jest na zewnątrz, czyli z „moim miastem”. Miasto tworzą rozmaite społeczności, różni ludzie, nierzadko mieszkający obok siebie przypadkowo. Symbolika miasta związana jest ze sferą mitu i rytuału. Jak zauważył Bogusław Żyłko, to właśnie ta sfera „nasyca przestrzeń […] wielorakimi sensami i wiążą ją ze sferą sacrum” (B. Żyłko, Miasto jako przedmiot badań semiotyki kultury. Wstęp tłumacza, [w:] W. Toporow, Miasto i mit, Wyd. słowo/ obraz terytoria, Gdańsk 2000, s. 8.). Obecnie jest to może sfera desakralizacji, sfera profanum, która sprawia, że owa przestrzeń zaczyna funkcjonować jako tekst kultury, zwłaszcza gdy przypatrzymy się muralom i innym formom ekspresji artystycznej (Zob. głośny ostatnio skandal z pomnikiem czerwonoarmisty gwałcącego Polkę, autorstwa Jerzego Bogdana Szumczyka umieszczony w przestrzeni Gdańska, czy niefortunny „tęczowy łuk” wielokrotnie palony w stolicy, pod którego tlącymi się resztkami składał kwiaty ambasador Królestwa Szwecji).
IMG_4125Miasto ponowoczesne początku XXI wieku coraz wyraźniej staje się miejscem pewnej duchowej pustki, której symbolem są blokowiska, czy „sypialniane dzielnice” wielu miast. Zjawiskiem, na które zwrócili uwagę socjolodzy, jest zanik podwórkowych gier zespołowych (gry: w klasy [chłopa], żyłkę, gumę, chowanego, „wyścig kolarzy”, czyli pstrykanie kapsli etc. etc.). Świadczy to o atomizacji społeczeństwa oraz rozpadzie tradycyjnych form komunikacji, metabolizmu komunikacyjnego, jakby powiedzieli psychiatrzy. Ucieczka w sferę wirtualną, świat Internetu zubożyła zatem podstawowe relacje międzyludzkie, które zawarowane były dotychczas dla dziecięcych zabaw, gier, rówieśniczej podwórkowej rywalizacji itp. Jak zauważyła Ewa Rewers: „[…] współcześnie istotnym elementem tej przestrzeni jest obcy, czyli osoba która czuje się nieswojo we własnym mieście z powodu napływających turystów, emigrantów, okresowych pracowników, studentów, a także przez międzynarodowe korporacje i zagranicznych inwestorów, którzy mają znaczny wpływ na zmianę miast” (E. Rewers, Post-polis. Wstęp do filozofii miasta, Wyd. „Universitas”, Kraków 2005, s. 6.). W przestrzeń miasta „wprowadziła się” obcość, inność, kulturowa i społeczna „zbieranina”. Miasto stało się schizofrenogenne, rozszczepione na wiele oderwanych od siebie, egocentrycznych indywiduów, których scalać może jedynie chuligaństwo, ćpanie, atrakcje „kikolskiego” wybryku podczas meczu. Innymi słowy, w strefę miasta XXI wieku weszła medialna i wirtualna przestrzeń oraz sprzyjająca dezintegracji psychicznej i depresji „samotność w tłumie”. Cytowana E. Rewers stwierdziła: „Miasto jest zarazem za mną i przede mną, w moim doświadczeniu, intersubiektywnych strukturach mentalnych, przy pomocy których nadaję temu doświadczeniu sens, ale i w nagłej oczywistości spostrzeżenia, że oto staję na granicy niepoznanego i nienazwanego jako obcy”.
Jak zatem odnaleźć swoją tożsamość i równowagę psychiczną w tej zdeformowanej przestrzeni?
IMG_2788Odkrywanie miasta jako mojego świata i odwrotnie, mojego świata jako miasta, odbywa się zatem nie tylko w sferze poznawczej, która łączy się z konkretną sytuacją myślową, ale także w sferze symbolicznej. Plener malarski i rozmaite działanie arteterapeutyczne miały zatem wyzwolić wśród artystów doświadczanie miejskości i opis życia jej mieszkańców. Sprzyjać reintegracji ze społecznością lokalną, przeciwdziałać wykluczeniu, sprzyjać aktywizacji twórczej i społecznej.
Wśród pokazanych na wystawie poplenerowej prac pojawiły się dwa symbole związane z uczuciami: ekstazy (jaskrawe plamy barwne) i chęci ukrycia/odkrycia duchowego wnętrza (maska/twarz). Ekstaza objawiła się na płótnie, kartonie, poprzez zlikwidowanie dystansu do siebie i tego co na zewnątrz, wyeksponowanie lęku, strachu, uczucia zagrożenia wobec pustki otaczającego (osaczającego) świata. Beneficjenci projektu zostali zatem zachęceni do przełamania dystansu głównie komunikacyjnego, dzielenia się swoją wizją miasta, wizją swojego świata, a tym samym implicite zostali sprowokowani do zbudowania bliskości. Był to zamierzony efekt arteterapii. Ta część projektu objawiła, iż doświadczanie miasta zamienia się w pragnienie znalezienia pomostu pomiędzy psyche a polis, indywidualnością a zbiorowością, ego i alter ego i dalej super ego, nasycenia przestrzeni symbolami, znakami, które nierzadko powstały na skutek schizofrenicznych rojeń czy innych zaburzeń. Tak powstało wirtualne Miasto, które poprzez swoją wewnętrzną, „duchową architekturę” wyraża mieszaninę różnych emocji (strach, euforia, agresja, melancholia itd.).
Zainteresowanie miastem łączy się z jego doświadczaniem. Przestrzeń określana jest przez zabytki sztuki i ducha, to one stają się wyznacznikami topografii miejsc. Autorzy zaprezentowanych prac kreując miejsce swojego zaistnienia w świecie musieli się w jakiś sposób do niego ustosunkować, musieli je przeżyć, doświadczyć. Jak zauważyła Hanna Buczyńska-Garewicz, analizując stosunek Marcela Prousta do doświadczania miejsca: „[…] coś staje się miejscem, gdy znajduje drogę do naszej duszy, gdy ucieleśnia dla nas jakąś treść duchową. Tak, jak Amiens jako miejsce jest uprzestrzenione przez rzecz: katedrę, podobnie w katedrze decydującym elementem jest dla Prousta rzeźba Złotej Madonny (Vierge Doree). To ona nadaje miejscu jego niepowtarzalne treści i znaczenia” (H. Buczyńska-Garewicz, Miejsca – strony – okolice. Przyczynek do fenomenologii przestrzeni, Wyd. „Universitas”, Kraków 2006, s. 31.).
Beneficjenci projektu mogli dostrzec w danym miejscu (Krakowie) nie tylko jego zabytki, ale pewną funkcję kulturową czy duchową. Konfrontując to doświadczenie z własnym stanem psychiki mogli zrozumieć to miejsce oraz odpowiednio je odczytać, a nawet zdeformować. W ten oto sposób wyeksponowane prace malarskie stały się „znaczeniami, wytworami ducha”. Nasi artyści na swój sposób przetransponowali przestrzeń miasta w swój świat, i odwrotnie, jak już zostało to powiedziane. Moje miasto stało się naznaczone nie tylko rzeczami, elementami krajobrazu, materialnymi przejawami „miejskości”. Miasto, któremu artyści nadali na płótnie duchową treść wyrażało się w jego własnym imieniu, w imieniu psyche, nastąpił więc symboliczny transfer, metafora (z gr. „przeniesienie poza”), jakby to powiedziała cytowana Buczyńska-Garewicz „z topografii fizycznej do topografii duchowej”.
Subiektywizm doświadczeń pozwolił na wprzęgniecie w obszar działań artystycznych symboli charakterystycznych dla rysunku schizofrenicznego, splątań, nagromadzenia kresek, fraktali, ornamentów, jak w przypadku zaprezentowanych na wystawie prac Sylwii Mensfeld czy Tadeusza Andrzejewskiego, Rusłana Wafina, Jana Szewczyka, Janusza Suwaja, Jacka Stawowego, Anny Niemiec, Krzysztofa Wykurza, Edwarda Urbańskiego i innych.
IMG_2707W chorobach schizofrenicznych zaburzony jest proces porządkowania, selekcji
i scalania informacji. Charakterystyczną dominantą są w takim przypadku specyficzne dysfunkcje myślenia o typie urojeniowym. Uwidacznia się to szczególnie w kompozycji rysunków i obrazów. Najczęściej spotykanymi przedstawieniami kompozycyjnymi są układy otwarte oparte na symetrii głównie o charakterze figuratywnym z ornamentyzacją i dekoratywnym traktowaniem tła. Jako przykład podaje się tu rysunki Edmunda Monsiela, głównie przedstawiające głowy zwielokrotnione o różnych wielkościach z charakterystycznymi wąsami, oczami i bogatym ornamentem w tle.
IMG_2698 - KopiaWarsztaty arteterapeutyczne i plener malarski miały jeszcze dodatkową funkcję. Oprócz ekspresji twórczej opierały się na zabawie stwarzającej poczucie swobody, oddziaływaniu magicznego miejsca (jakim jest Kraków), w którym wszystko jest możliwe i nic nie jest konieczne. Uzyskanie poczucia twórczej swobody, zawężonej co prawda do tematu pleneru, przyczyniło się do twórczego rozwiązania problemów psychicznych. Tak rozumiana twórczość wspomaga rozwój, w znaczeniu całościowym, holistycznym. Najważniejszy w przeprowadzonych warsztatach był nie efekt w postaci prac malarskich, chociaż i on miał znaczenie fundamentalne, ale sam proces twórczy.
Udział w warsztatach nie był przymusem, lecz zachętą, predylekcją do podzielenia się ze światem zewnętrznym swoją wewnętrzną wizją. W czasie warsztatów arteterapeutycznych uczestnicy mieli szansę czerpać zarówno z dotychczasowej wiedzy, doświadczeń, jak i z tego czego nie wiedzą. Wyeksponowane na płótnie emocje zostały uwolnione w bezpiecznych granicach ramy, dały możliwość  innego doświadczania, poznania, szczególnego rodzaju komunikacji ze sobą i światem oraz szczególnego współdziałania pacjentów.
Warsztaty twórcze ze względu na swoją specyfikę były realizowane indywidualnie oraz grupowo. Miejmy nadzieję, iż wpiszą się w stały cykl projektów Fundacji „Maximum”, bowiem hasło „Jesteśmy” – jest ciągle aktualne. Przypomina, iż w zatomizowanym społeczeństwie występują grupy, które znalazły się na jego marginesie. Paradoksalnie ów margines jest zwarty i skonsolidowany poprze działania twórcze, arteterapeutycczne oraz mniej czy bardziej ułomny system opieki zdrowotnej.
O rozwoju społeczeństwa, klasie świadczy przede wszystkim jego stosunek do grup defaworyzowanych, zmarginalizowanych, etykietyzowanych.
Choroba psychiczna generalnie stawia pacjenta na out-cie, jest zaczątkiem odrzucenia, odseparowania od „zdrowej” reszty. Choroby psychiczne są trądem współczesnego świata. Dlatego trzeba czynić starania, aby przełamać w zdrowej większości uprzedzenia, lęki wobec osób zaburzonych psychicznie. Etykieta „psychol”, „psychiczny” stała się niestety modnym narzędziem także do walki politycznej. Brutalizacja życia uczyniła z pacjentów z zaburzeniami psychicznymi oręż walki. Z ubolewaniem trzeba też dodać, iż w strategiach marketingowych nierzadko wykorzystuje się ułomność psychiczną do ośmieszenia, wywołania efektu komicznego, generalnie upokorzenia i upodlenia chorego, pokazanego w opozycji do „zdrowej” części społeczeństwa. Za przykład niech posłuży wysoce ordynarna i chamska reklama jeden z sieci handlowych. Epatowanie hasłem „Nie dla idiotów” miało uzmysłowić „zdrowej” części „customersów”, iż cała reszta, która nie kupuje w danej sieci, jest po prostu zidiociała. Termin (idiotyzm) oznaczał dawniej niepełnosprawność intelektualną w stopniu znacznym. Przeniknął jednak do języka potocznego stając się synonimem tępoty, ograniczenia, niedorozwoju. W ten sposób dokonuje się rozróżnienia, segmentacji społeczeństwa, ustanawia granicę, jaką w XX wieku hitlerowskie Niemcy ustanowiły dla Żydów. Matrycą hasła „Nie dla idiotów” jest szowinistyczny napis Nur für Deutsche (z niem. „tylko dla Niemców”) umieszczany podczas II wojny światowej w okupowanych przez III Rzeszę krajach na środkach transportu oraz budynkach i w miejscach użyteczności publicznej (parki, kawiarnie, kina, teatry etc.). Stąd już tylko krok do naznaczenia, segregacji, swoistej anatemy, wykluczenia i tworzenia gett, a w konsekwencji „dogazowania” i rozpalenia na nowo pieców krematoryjnych.
W pracy terapeutycznej musimy nierzadko przełamywać uprzedzenia „zdrowej” części społeczeństwa wobec grupy osób z zaburzeniami psychicznymi. Nie bez znaczenia jest więc wprzęgniecie w obręb „zdrowej” tkanki społecznej beneficjentów pomocy psychiatrycznej i terapeutycznej. Wiek uczestników warsztatów arteterapeutycznych  jest bez znaczenia. Zadania twórcze mogą być realizowane jednocześnie przez osoby w różnym wieku, z różnymi schorzeniami psychicznymi i różnymi doświadczeniami. Zróżnicowanie wiekowe, osobowościowe, jest wręcz wskazane. Warsztaty grupowe oprócz wspomagania indywidualnego rozwoju stwarzają dodatkowo okazję do dzielenia się wspólnymi doświadczeniami, rozwijania interakcji społecznych.
Warsztaty arteterapeutyczne i plener malarski pozwoliły na stworzenie specyficznych warunków tworzenia z odgórnym założeniem, pewnej naturalności ekspresji twórczej. Zachęta do zrozumienia samego siebie i miejsca, w którym żyję była możliwa przez jego doświadczanie.
Zasadniczym doświadczaniem przestrzeni miejskiej było wydobycie uczucia swojskości miejsca w odróżnieniu od doznania jego obcości. Proces terapeutyczny miał za zadanie wydobyć uczucie przynależności bądź nieprzynależności do danej przestrzeni. Pacjenci mogli więc dać świadectwo, w jaki sposób postrzegają dane miasto, czym ono ich urzeka, czy czują bliskość z nim i bezpieczeństwo, czy wręcz odwrotnie, odczuwają niechęć, odrazę i niepokój, lęk.
logo_jestesmy3W swoich pracach twórczo odpowiadali na pytanie, dlaczego przybywając tu jesteśmy takimi, a nie innymi ludzi. Dlaczego jesteśmy w stanie tutaj zamieszkać. Ludzka psychika przyzwyczaja się do konkretnych miejsc („do tych pól malowanych zbożem rozmaitem, wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem” – zacytujmy chociażby Inwokację narodowego Wieszcza), wręcz pragnie „zadomowienia” i tym samym nadaje osobie poczucie tożsamości, łączności z „małą ojczyzną”. Nasi artyści pragnęli właśnie przedstawić, wyrazić, ubogacić ów duchowy substans w swoich pracach.
Ukształtowanie miejsc, mojego świata, mojego miasta, w doświadczaniu naszej świadomości jest subiektywne i specyficzne dla każdego. Relacje z przestrzeniami ukazują jednak niekiedy zupełnie inny wymiar. Ponadczasowa i intersubiektywna wizja świata, przestrzeni wokół, stała się realna, zinterioryzowana, wręcz symboliczna. Jak zauważyła bowiem H. Buczyńska-Garewicz: „Duchowa treść miejsca musi być odebrana przez uczynienie jej elementem czyjejś duszy. Interioryzacja miejsc i ich sens duchowy stanowią konieczne dwie strony tego samego procesu”.
Terapeutyczny aspekt naszych działań dotyczył również związków naszych artystów z konkretnymi miejscami, domem rodzinnym czy doświadczeniem wyniesionym ze zwiedzania miasta czy podróży. W ten sposób sztuka dostarczyła języka do zrozumienia niezwerbalizowanych pragnień, wypranych z harmonii symboli, motywów, które uzyskały nowe konstelacje sensu i znaczenia w galaktyce twórczej wyobraźni.

O projekcie

JESTEŚMY. Aktywizacja twórcza i społeczna osób zaburzeniami psychicznymi

Lider i projektodawca: FUNDACJA „MAXIMUM”

AKTUAL1LOGO MAXIMUM w ramce2

Partnerzy (bez wkładu finansowego): Stowarzyszenie „Psychiatria i Sztuka”, Ośrodek Wsparcia przy Zgromadzeniu Sióstr Najśw. Serca Jezusowego w Krakowie, Dom Pomocy Społecznej w Krakowie

Grantodawca: Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej

loga_projektu_Jestesmy_Maximum

Kierownik projektu: Dr Dariusz Piotr Klimczak

Beneficjenci ostateczni: pacjenci Szpitala Specjalistycznego im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie-Kobierzynie, pacjenci z Klubu Pacjenta przy Stowarzyszeniu „Psychiatria i Sztuka”, uczestnicy terapii przy Ośrodku Wsparcia Osób Starszych Sióstr Sercanek w Krakowie oraz Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Ognisko”, podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Krakowie, osoby objęte streetworkingiem, inni rekomendowani przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Krakowie

Miejsce realizacji: Galeria „Zejście” przy Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, Pałac Sztuki w Krakowie, Dom Pomocy Społecznej w Krakowie, Szpital Specjalistyczny im. J. Babińskiego w Krakowie-Kobierzynie, Ośrodek Wsparcia Osób Starszych SS. Sercanek w Krakowie, wieczór literacki w Rubinstein Residence – siedzibie Związku Literatów Polskich w Krakowie, siedziba Fundacji „Maximum”

O projekcie:

Fundacja „Maximum” jako organizacja pozarządowa w kooperacji ze Stowarzyszeniem „Psychiatria i Sztuka” oraz innymi partnerami realizowała w drugiej połowie 2013 roku, dzięki wsparciu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz środków własnych, projekt „JESTEŚMY”. Aktywizacja twórcza i społeczna osób z zaburzeniami psychicznymi przy aktywnym zaangażowaniu beneficjentów ostatecznych (osób dorosłych i młodzieży przewlekle chorujących psychicznie, z zaburzeniami depresyjnymi, nastroju itp.).

Znając potrzeby środowiska osób chorujących psychicznie w Krakowie i realizując dotychczas projekty związane z integracją społeczną tej grupy osób niepełnosprawnych dostrzegliśmy potrzebę stworzenia środowiskowego programu aktywizowania twórczego i społecznego i usamodzielniania osób chorujących psychicznie poprzez zaplanowane formy zajęć terapeutycznych i treningów.
W wyniku choroby psychicznej dochodzi do zaburzeń w wielu sferach życia człowieka, dlatego ważne jest, aby możliwie z jak najlepszym skutkiem oddziaływać na te sfery.
Intensywne, różnorodne i systematyczne formy oddziaływań zapewniają pomyślny przebieg założonego programu, a tym samym powodują możliwość powrotu osób chorujących psychicznie do społeczeństwa. Jest to nadrzędny cel projektu, którego idea opiera się o aktywizację twórczą i społeczną.

 Projekt opierał się więc na następujących, dopełniających się działaniach:

1.     Aktywizacja twórcza i społeczna mieszkańców Krakowa dotkniętych zaburzeniami psychicznymi.

2.     Warsztaty arteterapeutyczne i rozwoju osobowości połączone z plenerem malarskim pt. „Mój świat ─ moje miasto”, zorganizowanie wystawy poplenerowej.

3.     Warsztaty terapeutyczne rozwoju komunikacji i inteligencji społecznej oraz aktywizacji zawodowej.

4.     Warsztaty korczakoterpaii, dramo terapii, muzykoterapii i biblioterapii.

5.     Wsparcie poprzez konsultacje indywidualne poprzez podnoszenie kompetencji społecznych i zawodowych.

6.     Zaangażowanie w projekt rodzin osób z zaburzeniami psychicznymi.

7.     Opieka terapeutyczno-medyczna.

8.     Aktywny udział beneficjentów ostatecznych w wydarzeniach organizowanych przez lidera i partnerów (m.in. wieczór poezji w Związku Literatów Polskich w Krakowie, wernisaż prac z kręgu Art-brut w Galerii „Zejście”, Pałacu Sztuki w Krakowie etc.).

ZESPÓŁ PROJEKTU

ZESPÓŁ PROJEKTU:
Sojka_czb1. biblioterapia: Dr Agnieszka Sojkadoktor nauk hum., pedagog i muzyk, menadżer kultury, pracownik naukowo-dydaktyczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, adiunkt w Zakładzie Pedagogiki Kultury Instytutu Pedagogiki na Wydziale Filozoficznym. Współpracuje z Uniwersytetem Warszawskim i Polską Akademią Nauk w Warszawie. Obszar badań obejmuje pedagogikę kultury w tym animację społeczno-kulturową, edukację kulturalną oraz aksjologiczne podstawy wychowania i pedagogikę mediów. Od 1998 r. zajmuje się badaniami przekazów medialnych (reklama, prasa kobieca, męska, młodzieżowa, bajka dziecięca). Prowadzi szkolenia i warsztaty z zakresu komunikacji, biblioterapii (Fundacja „Miasto Słów”), muzykoterapii (UJ), metod aktywizujących proces nauczania, emisji głosu, budowania zespołów, motywacji, pedagogiki twórczości oraz funduszy strukturalnych. Publikacje książkowe: Literatura – Człowiek – Wartość (Kraków 2007) oraz autorska Człowiek i Bóg w pieśni. Studium antropologiczno-pedagogiczne (Kraków 2008).

Klimczak_czb_ulepszony2. dramoterapia: Dr Dariusz Piotr Klimczak – kierownik projektu, doktor nauk hum. UJ, projektodawca i certyfikowany Project Manager (PRINCE2®), odbył studia podyplomowe z zarządzania projektami na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, specjalista NGO i metodyk edukacji twórczej; ponadto dramoterapeuta, literaturoznawca, kulturoznawca, prezes Fundacji „Maximum”, członek Związku Literatów Polskich, Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, Stowarzyszenia Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „ASSITEJ”, stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, laureat konkursu na najlepszą rozprawę doktorską z dziedziny kultury pod egidą Narodowego Centrum Kultury (autor Trylogii Tanatycznej Teatru Absurdu, 2006-2010); wykładał dramę na Uniwersytecie Jagiellońskim i historię teatru na Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Autor i doświadczony koordynator licznych projektów związanych z aktywizacją społeczną, kulturą i sztuką, nauką, edukacją kulturalną i obywatelską, m.in.: z EFS (staże), POKL, MRPO („Małopolska Wielu Kultur”), EACEA („Bałkańska Seria Literacka”), Instytutu Książki („Czytanie Sacrum”), NCK („Myśląc ojczyzna…”), MKiDN, UMWM („Poznaj pasję tworzenia”) itd.

3. komunikacja społeczna: Dr Mirosława Kopystiańska – specjalista ds. mniejszości narodowych i etnicznych, łemkolożka, doradca zawodowy, absolwent studiów prawniczych na Uniwersytecie Rzeszowskim, doktoryzowała się na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie w dziedzinie nauk hum. w zakresie historii i politologii. Współpracuje z NGO oraz zawodowo zajmuje się promocją turystyki i Małopolski.

Borowik_4.  arteterapia i plener: Prof. dr hab. Grażyna Borowik absolwentka Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, wystawiająca swe prace na ponad dwustu wystawach zbiorowych i kilkunastu indywidualnych w kraju i za granicą, uprawiająca malarstwo, rysunek, fotografię, realizująca działania w przestrzeni i performens. Profesor na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Doświadczony pedagog, ekspert i trener arteterapii, organizatorka i kuratorka ponad dwustu wystaw artystów polskich i zagranicznych, wieloletnia opiekunka koła naukowego studentów, organizatorka rozmaitych warsztatów plastycznych i plenerów, kierownik Galerii Zejście w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, wieloletni opiekun Galerii „Albert” działającej przy Klubie Inteligencji Katolickiej w Krakowie, wiceprezydent Stowarzyszenia Psychiatria i Sztuka, organizatorka międzynarodowych konferencji naukowych, zajęć arteterapeutycznych, konsultacji.

PIeniek_czb5.  arteterapia i plener: Dr Aleksander Pieniek – ekspert, absolwent malarstwa krakowskiej ASP, prowadzi pracownię malarstwa na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, aranżacjami przestrzennymi oraz grafiką użytkową. Debiutował w 1976 r. podczas wystawy prac studentów ASP z Krakowa w Atenach. Od roku 1977 publikował swoje rysunki i ilustracje w pismach studenckich, satyrycznych i w dziennikach. Aktualnie jest redaktorem graficznym miesięcznika „Dekada Literacka”. Ma w dorobku ponad 10 wystaw indywidualnych oraz kilkanaście zbiorowych zarówno w kraju, jak i za granicą (m.in. w Krakowie, Nowym Targu, Zamościu, Wrocławiu, Turynie, Wenecji, Florencji, Edewecht…). Jego prace posiadają instytucje państwowe, muzea i renomowane galerie (m.in. Ministerstwo Kultury i Sztuki, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych i Muzeum Karykatury w Warszawie, Muzeum XIV Olimpiady Zimowej w Sarajewie, Galeria Format w Nowym Sadzie, Galeria de la Rasa w San Francisco…). W 1990 r. był stypendystą MKiS; otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia za twórczość w dziedzinie malarstwa i rysunku.

Kaminska_6. korczakoterapia: Dr Anna Kamińska – doktor nauk hum., filozof i pedagog. Studia doktoranckie odbyła na Wydziale Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Wykłada filozofię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach i etykę na Wszechnicy Świętokrzyskiej. Współpracowała z Instytutem Polskim w Tel Awiwie w ramach programów: „Poznaj Polskę” oraz „Pod wspólnym niebem”, zajmując się także zagadnieniem wpływu judaizmu na Lévinasowskie pojmowanie wrażliwości w Centrum Nauczania o Holocauście w Hajfie. Wydała książkę: Wrażliwość i podmiotowość. Teoria E. Lèvinasa i praktyka J. Korczaka. Zajmuję się tzw. korczakoterpaią i praktykowaniem metody Janusza Korczaka. Sfera zainteresowań naukowych: filozofia współczesna, antropologia filozoficzna i etyka, fenomenologia obrazu poetyckiego Gastona Bachelarda, fenomen wyobraźni twórczej. Publikowała na łamach wielu czasopism (m.in.: „Logos”, „Ruch Filozoficzny”, „Przegląd Filozoficzny”, „Colloquia Communia”). Prowadziła zajęcia arteterapeutyczne w Domu Seniora SS. Sercanek w Krakowie.

Olpinski_cz.b.7. wolontariat: lic. Tomasz Olpiński – absolwent studiów licencjackich z pedagogiki specjalnej Krakowskiej Akademii im. A. Frycza-Modrzewskiego w Krakowie, pedagog i terapeuta w Gimnazjum Specjalnym nr 62 w Krakowie, wolontariusz Fundacji „Maximum”. Prywatnie: poeta i performan.

8. opieka terapeutyczna i współpraca:
S. Mgr Jeremia Cecyliana Pociejewska – sercanka, absolwentka pedagogiki specjalnej Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach, arteterapeutka, kierownik Ośrodka Wsparcia Osób Starszych SS. Sercanek w Krakowie.
S. Anna Kaźmierczak – pielęgniarka dyplomowana, magistrantka Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.
S. Witalisa Żaboklicka – sercanka, opiekunka zajęć terapeutycznych w Ośrodku Wsparcia Osób Starszych SS. Sercanek w Krakowie.

drKowal_czb29. opieka psychiatryczna: Dr Andrzej Kowal – prezydent Stowarzyszenia „Psychiatria i Sztuka”, lekarz psychiatra, były dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. dra J. Babińskiego w Krakowie. Obecnie pracuje w Poradni Zdrowia Psychicznego w Przychodni Zdrowia Rodziny Fundacji „Pro Humana Vita” w Krakowie. Długoletni praktyk i terapeuta, organizator konferencji, ekspert ds. osób z  zaburzeniami i chorobami psychicznymi.